monitorowanie pracownika czy to dobry krok...
Pewien znajomy pracował w firmie transportowo-handlowej. Jego zadaniem było dostarczanie pewnych artykułów do sklepów ale również pozyskiwanie nowego klienta. Musiał ponad to co rozwoził bywać w sklepach i namawiać do zakupu pewnych produktów u nich, ponieważ koszty transportu byłby tańsze w tej firmie. Rzeczywiście zdarzało się tak, że klienci decydowali się na transport od kolegi, za co on oczywiście dostawał dobrą prowizję. Polityka firmy podobała mu się do czasu kiedy dowiedział się przypadkiem o tym, że wozi ze sobą monitoring gps. Oczywiście nie miał sobie nic do zarzucenia, pracował należycie, wypełniał swoje obowiązki, nie wykorzystywał auta do celów prywatnych, chyba, że za zgodą szefa, jednakże trochę go to ruszyło. Wydawało mu się, że pięcioletni staż w firmie, w której lubił pracować i jego również darzono sympatią wystarczy aby mu zaufać. Jego zapał do pracy nieco spadł, poczuł się urażony i niedoceniony. Zawsze uważał siebie za uczciwego i prawego pracownika, nigdy nie zdarzyło mu się jakieś powinięcie bądź oszustwo wraz z naciągnięciem firmy na koszta. monitoring gps z jednej strony był usprawiedliwiony. Każdy pracodawca w dobie kryzysu chce jak najbardziej zniwelować wszelkie niedogodności, które mogłyby narazić go na dodatkowe, niepotrzebne koszta. Nie można mu się dziwić, ponieważ chciał sprawdzić pracowników, niekoniecznie naszego bohatera, ale resztę na pewno. Owy znajomy nie potrafił tego zrozumieć, ale intencje pracodawcy są zrozumiałe.