Super top Wiadomości

Wesele

Przed naszym ślubem, mieliśmy jak każde narzeczeństwo dużo rzeczy do zrobienia i do załatwienia. Nie zniechęciło nas to jednak do działania, aby nasz ślub był przepiękny oraz jedyny i niepowtarzalny. Sala, którą wybraliby był adekwatna do ceny jaką za nią mieliśmy zapłacić. Jedyne, co Man się nie podobało, to schody. Ciężko było wymyślić sensowną dla nich dekorację. Ponieważ właściciel był w trakcie małego remontu były one trochę obdrapane. Postanowiliśmy negocjować z nim cenę wynajęcia Sali. Nie wiedzieliśmy, czy nie zepsują nam całego uroku wesela. Właściciel okazał się być osobą nie do ugięcia. Musieliśmy w takim układzie przejść do działań gorszych i bardziej stanowczych. Postawiliśmy mu ultimatum: albo doprowadzi schody do stanu używalności przed naszym weselem, albo wycofujemy się z wynajęcia od niego sali. Obiecał nam, że doprowadzi schody do normalnego stanu. Mieliśmy też taką nadzieję. Zostało to również zawarte w umowie. Jeśli nie wywiązałby się z postanowień, musiałby zwrócić nam część pieniędzy. Dobrze jednak, że wziął się za robotę. Dzięki temu mieliśmy wspaniałe wesele i każda ze stron była zadowolona.