Sumienie fałszerza?
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak często udawało mu się zażyć jakikolwiek lek, który nie był oryginalny. Statystyki pokazują, że podrabianie leków to proceder na wielką skalę, a często jest tak, że dotyczy on naprawdę z pozoru bardzo wiarygodnych aptek i hurtowni farmaceutyków. Sprzedawanie specyfików, które są podróbkami jest niezgodne z prawem. Ale prawo tu to drugorzędna sprawa, przede wszystkim liczy się sumienie - albo jego brak - osób, które decydują się na puszczenie w obrót leku podrobionego. Każde zabezpieczenie leku praktycznie da się złamać i podrobić, ale przecież trzeba też mieć choć odrobinkę sumienia, żeby wiedzieć, że takie działanie może tylko przyczynić się do nieszczęścia wielu osób. Nie o zabezpieczenie leku tu chodzi, nie o jego podróbkę, ale o to, że przez taką chciwość i niezrozumiały pęd do korzyści materialnych, może zginąć kilku niewinnych ludzi. Stosowanie leku, którego zabezpieczenie jest niewidoczne, może być naprawdę powodem do tego, że ktoś może mieć przez to straszne kłopoty i znaleźć się może nawet w szpitalu. Takie sytuacje naprawdę się zdarzają i nie są w rzeczywistości tylko pojedynczymi incydentami, tak naprawdę jest ich coraz więcej.