Super top Wiadomości

Nowa podłoga w wynajmowanym mieszkaniu

Od dwóch lat mieszkam w Katowicach, gdyż jestem studentką studiów dziennych na Uniwersytecie Śląskim. Studiuję administrację i naprawdę nie jest łatwo. Czasami mam ochotę rzucić to wszystko i wyjechać jak najdalej od Śląska. Uczelnia, którą wybrałam po prostu mnie rozczarowała - większość wykładowców to totalne chamy, którzy łaskę robią, że żyją. Poza tym ze wszystkim są na tej uczelni problemy- do dziekanatu to i tak nie ma sensu chodzić, bo nic się tam nie da załatwić. O stypendium można sobie jedynie pomarzyć, a opłaty za egzaminy warunkowe to wręcz astronomiczne sumy. Naprawdę trzeba mieć sporo pieniędzy i nerwy ze stali, żeby studiować w Katowicach. Na szczęście są też plusy mieszkania na Śląsku - znacznie łatwiej jest tu znaleźć pracę, a to bardzo duży atut zwłaszcza teraz w dobie kryzysu. Niedawno dostałam pracę w kancelarii prawniczej, więc jestem zadowolona. Poza tym mieszkanie, które wynajmuję też mi się podoba. Ostatnio nawet właściciel zainwestował w remont owego mieszkania - ściany zostały pomalowane na kolor piaskowy, a największą metamorfozę przeszła podłoga - właściciel wynajął firmę Parkiety Katowice, która zdarła stare panele i położyła parkiet. Trzeba przyznać, że parkiety Katowice to naprawdę fachowa i znająca się na rzeczy firma. Parkiet wygląda cudnie i lśni niczym prawdziwe zwierciadło.