NIEPOKÓJ
Od pewnego czasu nasz syn znikał z domu. Nie było go całymi godzinami. Bardzo byliśmy z mężem zaniepokojeni tym faktem. Podejrzewaliśmy go, że poznał jakąś nieodpowiednią dziewczynę. Baliśmy się, że wpadł przez to w złe towarzystwo. Pytaliśmy go co robi i gdzie bywa, ale nie był zbyt wylewny, uspokajał nas, że wszystko u niego jest w porządku i nic złego się nie dzieje. To, że znika z domu jest uwarunkowane jego nowym hobby: nauką gry w kręgle. Byliśmy ogromnie zaskoczeni, ale i szczęśliwi. Mąż wyjawił mi, że też marzy o tym od lat i zaproponował mi Montaż kręgielni u nas w naszej altanie ogrodowej. Początkowo pomysł ten wydał mi się idiotyczny, ale kiedy syn przebywał w domu z nami coraz rzadziej postanowiłam wrócić do tego tematu i zorientować się jaki byłby koszt takiej mini sali. Mąż miał wszystkiego się dowiedzieć od swojego kolegi, który był zapaleńcem w tym sporcie i u siebie w domu przeprowadził dwa lata temu montaż takiej małej kręgielni w swojej piwnicy. On był prawdziwym pasjonatem tego sportu. Zrobił ją przez oszczędność, bo zbyt wiele funduszy wydawał na grę. Koszt przeróbek wyniósł go na tyle mało, że nasze oszczędności wystarczą na ten cel. Montaż kręgielni miał być niespodzianką dla naszego jedynaka z okazji jego osiemnastych urodzin. My mieliśmy nadzieję, że będzie w niej spędzał czas zamiast włóczyć się nie wiadomo gdzie i z kim.